Najnowszy kwartalny raport dotyczący postępowań restrukturyzacyjnych za II kwartał 2021

Publikujemy nasz najnowszy kwartalny raport dotyczący postępowań restrukturyzacyjnych za II kwartał 2021. Raport powstał na podstawie obwieszczeń opublikowanych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz wybranych danych statystycznych pochodzących ze statystyk Głównego Urzędu Statystycznego. Raport obejmuje swoim zakresem nie tylko suche dane statystyczne, ale również ich pogłębioną analizę wraz z komentarzami. Dodatkowo, dołączane są informacje analityczne o sytuacji finansowej przedsiębiorców po I kwartale 2021. Ostatnią część raportu stanowią publikacje odnoszące się do bieżących, istotnych wydarzeń na rynku postępowań restrukturyzacyjnych. W bieżącym wydaniu, omówiliśmy zmiany w ustawie prawo restrukturyzacyjne, które zostały uchwalone 28 maja 2021.

Będziemy również zobowiązani za wszelkie uwagi, które pomogą nam w kształtowaniu przyszłych wydań raportu w taki sposób, aby spełniały pełniejsze oczekiwania czytelników. Na Państwa sugestie oczekujemy pod adresem mailowym biuro@mgwccg.pl

MGW CCG docenione przez ekspertów.

Jest nam niezmiernie miło przekazać informację, że MGW CCG otrzymało 3 nagrody.

Te niezwykle prestiżowe wyróżnienia stanowią potwierdzenie dynamicznego rozwoju firmy, jak i dowód uznania dla Naszych pracowników i ich zaangażowania w budowanie stabilnej marki oraz rzetelnego partnera biznesowego.

  • Gepard Biznesu 2021 w XVI edycji Konkursu Gepard Biznesu 2021
  • Efektywna Firma w XIV edycji Konkursu Efektywna Firma 2021
  • Mocna Firma Godna Zaufania IX edycji Konkursy Mocna Firma 2021

5/2021

W 2020 roku bardzo dynamicznie wzrosła ilość postępowań restrukturyzacyjnych otwieranych przez polskich przedsiębiorców

Firma doradcza MGW Corporate Consulting Group opublikowała swój kolejny, kwartalny raport dotyczący postępowań restrukturyzacyjnych w Polsce. Tym razem dane dotyczą zarówno IV kwartału jak i całego roku 2020. Raport powstał na podstawie analizy ogłoszeń ukazujących się w Monitorze Sądowym i Gospodarczym jak również praktycznej wiedzy podmiotu prowadzącego szereg postępowań restrukturyzacyjnych.

Jak mówi Mariusz Grajda – Partner Zarządzający w MGW CCG, ilość i rodzaj otwieranych przez przedsiębiorstwa postępowań restrukturyzacyjnych może być istotnym wskaźnikiem koniunktury gospodarczej a także obrazować ryzyko związane z prowadzeniem działalności w poszczególnych lokalizacjach lub w ramach poszczególnych gałęzi gospodarki. Dlatego, w odpowiedzi na prośby czytelników raport uwzględnia szczegółowe dane dotyczące postępowań w podziale na województwa i branże. 

Z kolei według Tomasza Ryżyńskiego – Prezesa Zarządu firmy MGW Doradca Restrukturyzacyjny, w aktualnej sytuacji gospodarczej, przewidziane przepisami postępowania restrukturyzacyjne są bardzo efektywnym i niedocenianym narzędziem służącym poprawie sytuacji podmiotów, które utraciły płynność finansową. Skuteczne przeprowadzenie procesu wymaga jednak przede wszystkim właściwego wyboru doradcy restrukturyzacyjnego. Pozostałe elementy niezbędne dla sukcesu postępowania to właściwy wybór czasu jego otwarcia, dobór odpowiedniej procedury i odpowiednie sformułowanie propozycji układowych.

Czwarty kwartał 2020 roku był okresem bardzo dynamicznego wzrostu ilości otwieranych postępowań restrukturyzacyjnych. W porównaniu z trzecim kwartałem było ich więcej o 41,9%. Jeszcze bardziej imponujący wzrost zanotowano wobec analogicznego okresu roku 2019 – wyniósł on aż 175%.

Kondycja przedsiębiorstw wyraźnie się pogarsza mimo niezłych danych makroekonomicznych

Jak mówi Mariusz Grajda – opublikowane przez GUS nie najgorsze dane ekonomiczne dotyczące trzech kwartałów  2020 roku wyraźnie nie przekładają się na sytuację finansową przedsiębiorców. Tak znaczący wzrost ilości postępowań restrukturyzacyjnych jest spowodowany trzema grupami czynników. Po pierwsze przedłużającymi się ograniczeniami związanymi z pandemią, po drugie wprowadzeniem nowej, bardzo wygodnej dla przedsiębiorców procedury uproszczonego postępowania o zatwierdzenie układu, po trzecie, wzrastającym poziomem wiedzy przedsiębiorców na temat przysługujących im środków prawnych. 

W 2020 roku najwięcej postępowań otwarto w województwach: mazowieckim (166), śląskim (85), wielkopolskim (84) i dolnośląskim (66). Oznacza to, że największa ilość postępowań jest otwierana w największych aglomeracjach, gdzie również zarejestrowana jest największa ilość podmiotów gospodarczych. Analiza ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej w zależności od lokalizacji wymaga jednak odniesienia tych danych do liczby przedsiębiorstw zarejestrowanych na terenie danego województwa. Według danych MGW CCG, najwięcej postępowań restrukturyzacyjnych w przeliczeniu na 10 000 przedsiębiorstw otwieranych jest w województwie podlaskim (3,9/10 000), na drugim miejscu jest województwo warmińsko – mazurskie (3,25/10 000) a na trzecim kujawsko – pomorskie (2,75/10 000). Dopiero czwarte miejsce zajmuje województwo mazowieckie ze wskaźnikiem 2,25 postępowań restrukturyzacyjnych na 10 000 zarejestrowanych przedsiębiorstw. Z kolei najmniej postępowań jest w województwach małopolskim, pomorskim i podkarpackim – odpowiednio 1, 1,1 i 1,3 postępowań na 10 000 przedsiębiorstw.

Jeśli chodzi o rodzaj otwieranych postępowań, zdecydowanie dominują uproszczone postępowania o zatwierdzenie układu (52% wszystkich postępowań), na drugim miejscu są przyspieszone postępowania układowe (28%) a na trzecim postępowania sanacyjne (16%). Dominacja UPOZU – nowego typu postępowania, wprowadzonego w ramach jednej z ustaw tarczy antykryzysowej, jest konsekwencją przewidzianych przez prawo uproszczonych procedur, a także tego, że otwarcie postępowania może się odbyć bez udziału sądu.

Jakie branże najczęściej sięgają po narzędzia restrukturyzacyjne?

W latach 2018 – 2020 największy wzrost ilości otwieranych postępowań zanotowano w branży klasyfikowanej jako pozostałe usługi. Od 2008 roku ilość postępowań wzrosła tam z 97 do 205. W grupie tej mieszczą się przedsiębiorstwa klasyfikowane  pod numerami PKD od 64 do 96. Największy udział wśród tych przedsiębiorstw maja firmy prowadzące działalność określaną jako „działalność profesjonalna, naukowa i techniczna” (ponad 20%). Są to firmy działające w branży marketingowej jak również usług specjalistycznych (np. usługi prawne lub usługi księgowe).. Może to być niepokojący wskaźnik obrazujący pogarszającą się kondycje pozostałych podmiotów, które w dobie narastającej niewypłacalności rezygnują z usług prawnych i marketingowych. Niewątpliwym zaskoczeniem jest jednak wzrost niewypłacalności w branży księgowej co może oznaczać iż cześć przedsiębiorców nie reguluje swoich zobowiązań wobec biur rachunkowych w terminie, przymuszając je tym samym do otwierania postępowań restrukturyzacyjnych.  

Branża która posiada jednak największy jednostkowy udział w grupie tych przedsiębiorstw to branża gastronomiczna. Stanowi ona bowiem ponad 11% przedsiębiorstw charakteryzowanych jako „pozostałe usługi”. Ważną wskazówką jest fakt ze aż 30% przedsiębiorców z tej branży otworzyło postępowania restrukturyzacyjne w grudniu 2020 roku. To istotny dowód na szybko pogarszającą się kondycje branży gastronomicznej. Istotne pogorszenie kondycji finansowej odnotowała prywatna służba zdrowia. W roku 2020 otwartych zostało bowiem ponad 29 postępowań restrukturyzacyjnych wobec przedstawicieli tej branży. Widocznym jest wzrost ilości otwieranych postępowań przez prywatne gabinety dentystyczne bądź gabinety specjalistyczne. Od pewnego czasu wielu komentatorów wskazywało ze w dobie pandemii duża cześć pacjentów obawia się korzystania z badan specjalistycznych. Jest to kolejny dowód na poparcie tej tezy. Pozostałymi branżami, na które należy zwrócić uwagę są handel (141 postępowań), rolnictwo i górnictwo (126 postępowań), oraz przemysł (115 postępowań).

Po wzięciu pod uwagę ilości firm zarejestrowanych w poszczególnych branżach należy stwierdzić, że w 2020 r. największe ryzyko działalności gospodarczej ponosiły firmy z branży rolniczej, transportowej oraz przetwórstwa przemysłowego. Nie bez znaczenia jednak są nadal nie najlepsze wyniki wskazujące na ilość pootwieranych postępowań w branży budowlanej. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na sektor firm zajmujących się obrotami budowlanymi związanymi ze wznoszeniem budynków mieszkalnych i niemieszkalnych. W roku 2020 ponad 20 przedsiębiorców prowadzących tego typu działalność zdecydowała się na otwarcie postępowania. Istotnym czynnikiem jest fakt iż ponad 51% tej grupy otworzyło postępowania w IV kwartale 2020 roku, co mając na uwadze zauważalny już w III kwartale 2020 wzrost ilości niewypłacalności w tej branży, może wskazywać na dalsze pogarszanie się kondycji tych firm.

Najbardziej narażone są osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą

Dane zawarte w raporcie wyraźnie wskazują na to, że podmiotami najbardziej narażonymi na ryzyko niewypłacalności są osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Zdecydowanie dominują one w statystykach dotyczących aż trzech spośród czterech rodzajów postępowań restrukturyzacyjnych. Stanowią one aż 53% wszystkich podmiotów otwierających uproszczone postępowania o zatwierdzenie układu, prawie 55% wśród przedsiębiorstw otwierających przyspieszone postępowania układowe oraz 38% wśród otwierających postępowania sanacyjne. Drugą najbardziej narażoną grupą są spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Cały czas większość postępowań zostaje umorzonych

W 2020 roku w 112 przypadkach doszło do zatwierdzenia przez sąd postępowań układowych, z kolei w 147 przypadkach zostały one umorzone. Z kolei w przypadku zatwierdzonych postępowań dobrą wiadomością dla przedsiębiorców może być to, że podczas gdy w postępowaniach układowych umorzenie odsetek karnych jest praktycznie standardem, to w 2020 roku aż 70% postępowań kończyło się również umorzeniem części wierzytelności głównej. Okres spłaty zobowiązań najczęściej jest rozkładany na 3 do 5 lat (26.73% przypadków) i 5 – 8 lat (również 26,73%), z kolei w 21,78% przypadków spłaty zostały rozłożone na okres od 1 do 3 lat.

Pobierz raport Raport restrukturyzacja przedsiębiorstw_w 2020 roku

02/2021

Restrukturyzacja przedsiębiorstw – Analiz i omówienie postępowań restrukturyzacyjnych za III kwartał 2020 roku

Jak wynika z raportu opracowanego przez MGW CCG „Restrukturyzacja przedsiębiorstw. Analiza i omówienie postepowań restrukturyzacyjnych za III kwartał 2020 roku” wzrost ilości otwieranych postępowań restrukturyzacyjnych odnotowuje branża odzieżowa, motoryzacyjna oraz rolnictwo. Najczęściej są to małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie sprostały wyzwaniom rynku i nie mogły skutecznie konkurować w segmencie e-commerce. Wśród nich pojawiają się jednak już bardziej rozpoznawalne brandy, co może świadczyć o tym, że oferowane wsparcie w ramach tarcz antykryzysowych czy tarczy finansowej nie były wystarczające dla tej części gospodarki.

Eksperci firmy MGW CCG zauważają, że w III kwartale br. handlowcy stanowili największą grupę przedsiębiorstw decydujących się na uruchomienie restrukturyzacji. W grupie tej istotną część stanowią firmy zajmujące się sprzedażą odzieży. Drugą co do wielkości grupą firm wszczynających postępowania w branży handlowej są podmioty operujące na rynku motoryzacyjnym. Kolejną branżą najczęściej decydującą się na otwarcie postępowań restrukturyzacyjnych jest rolnictwo.

Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest istotny wzrost niewypłacalności w branży budowlanej. Ten sektor zawsze był stabilizatorem koniunktury, więc istotny wzrost w tym segmencie musi szczególnie budzić obawy. W III kwartale 2020 otwarto najwięcej postępowań restrukturyzacyjnych w stosunku do firm z tej branży od początku 2018 roku. W zdecydowanej większości są to firmy zajmujące się budową budynków mieszkalnych (ponad 80 proc.), a otwarcie tych postępowań w większej części miało miejsce w sierpniu i wrześniu, czyli w pełnym sezonie budowlanym. Wpływ na to może mieć również fakt, iż w okresie pandemii znacznie zmniejszyła się podaż pracowników zagranicznych, którzy masowo uzupełniali wakaty w firmach budowlanych – mówi Mariusz Grajda, partner zarządzający, członek zarządu MGW CCG.

Tarcza finansowa pozwoliła opóźnić niewypłacalność

Znaczący wzrost ilości otwartych postępowań restrukturyzacyjnych nie jest zaskoczeniem. Podyktowany jest on kilkoma nakładającymi się na siebie czynnikami. Od początku pandemii przewidywano, że skutki wprowadzonego lockdownu będą negatywnie oddziaływać na kondycję wielu przedsiębiorców. Pewna część branż szczególnie dotkliwie odczuła efekt wprowadzanych ograniczeń. Wraz z zakończeniem zakazów,  rynek nie powrócił do stanu sprzed pandemii. Udostępniona pomoc w ramach tarczy finansowej i antykryzysowej niewątpliwie wsparła część przedsiębiorstw, ale w stosunku do branż szczególnie narażonych na negatywne skutki pandemii zadziałała jedynie jako czynnik opóźniający niewypłacalność. Kolejnym czynnikiem wpływającym na znaczne zwiększenie ilości otwartych postępowań jest uruchomiony pod koniec II kwartału w ramach tarczy antykryzysowej 4.0 nowy rodzaj postępowania restrukturyzacyjnego, czyli uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu (UPOZO).

Pozytywne cechy tego postępowania (krótki termin do otwarcia, stosunkowo niski koszt, brak konieczności składania wniosku do sądu, objęcie układem wszystkich wierzycieli, w tym zabezpieczonych na majątku dłużnika, zawieszenie postępowań egzekucyjnych) przekładają się wprost na rosnącą ich ilość. Z miesiąca na miesiąc zwiększa się ilość nowych restrukturyzacji prowadzonych w ramach postępowań uproszczonych, a wzrosty miesięczne oscylują na poziomie ok. 20 proc. Należy się spodziewać utrzymania tego trendu w kolejnych miesiącach, tym bardziej iż sytuacja gospodarcza przedsiębiorstw nadal będzie się pogarszać – zauważa Tomasz Ryżyński, prezes zarządu, MGW Doradca Restrukturyzacyjny.

40 proc. umorzenia pożyczek udzielanych podczas pandemii

Otwarcie uproszczonego postępowania jest stosunkowo łatwe i nie wymaga decyzji sądu. Stąd też wielu przedsiębiorców, którzy do tej pory zwlekali z uruchomieniem postępowań, sięgnęła po ten rodzaj restrukturyzacji. –  W naszej ocenie oba te czynniki nadal będą istotnie wpływać na ilość otwieranych spraw, co winno przełożyć się na kolejny istotny wzrost w IV kwartale br. W perspektywie najbliższego półrocza przewidujemy, iż ilość niewypłacalności będzie się gwałtowanie zwiększać. Istotnym znaczeniem może być fakt, iż w II kwartale 2021 roku wielu przedsiębiorców będzie musiało rozpocząć spłatę pożyczek udzielanych przez PFR. Szacuje się iż średni poziom umorzenia będzie wynosił jedynie ok. 40 proc. w zamian za oczekiwane 75 proc. – podkreśla Mariusz Grajda.

Krótki okres spłaty tego zobowiązania do PFR w połączeniu z kryzysem gospodarczym wywołanym COVID-19 będzie podstawowym czynnikiem gwałtownie zwiększającym ilość niewypłacalności.

Rosnąca wiedza przedsiębiorców w zakresie prawa i finansów

Opracowany przez ekspertów MGW CCG raport „Restrukturyzacja przedsiębiorstw. Analiza i omówienie postepowań restrukturyzacyjnych za III kwartał 2020 roku” odpowiada na liczne pytania podmiotów zainteresowanych otwarciem postępowań restrukturyzacyjnych. – W strukturze branżowej firm otwierających postępowania restrukturyzacyjne widoczne są już pierwsze efekty pandemii. Jednak coraz większego zainteresowania problematyką postępowań restrukturyzacyjnych nie można tłumaczyć wyłącznie trwającym kryzysem gospodarczym. Istotna jest również rosnąca wiedza przedsiębiorców w zakresie prawa i finansów. To bardzo dobry znak, ponieważ wykorzystanie istniejących procedur restrukturyzacyjnych, z korzyścią zarówno dla dłużników jak i wierzycieli, powinno stać się istotnym narzędziem służącym poprawie sytuacji gospodarczej – mówi Tomasz Ryżyński.

Pobierz raport Raport restrukturyzacja przedsiębiorstw_IIIkw._2020r

02/2021

 

Nowe standardy w rachunkowości funduszy inwestycyjnych

Minister Finansów Funduszy i Polityki Regionalnej w dniu 31.12.2020 roku ogłosił w Dzienniku Ustaw Poz. 2436 , rozporządzenie zmieniające między innymi zasady wyceny instrumentów finansowych przez fundusze inwestycyjne, które weszło w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku. Wprowadza ono sposób dokonywania wycen zbieżny z obowiązującym w Międzynarodowych Standardach Rachunkowości (MSR/MSSF). Najważniejszą zmianą pod kątem wyceny aktywów jest zmiana sposobu wyznaczania wartości godziwej, zmiana definicji aktywnego rynku oraz ograniczenie zastosowania metody skorygowanej ceny nabycia.

Do tej pory fundusze najczęściej wyceniały swoje aktywa dłużne (obligacje oraz pożyczki) metodą skorygowanej ceny nabycia, która z założenia nie uwzględnia zmiany ryzyka niewypłacalności emitenta w trakcie czasu trwania instrumentu. W ostatnim czasie problem nabrał na aktualności w związku z licznymi przypadkami defaultów na rynku obligacji korporacyjnych i rożnych podejść do odpisów stosowanych przez poszczególne Fundusze Inwestycyjne.

Według Ustawy o rachunkowości, za wartość godziwą przyjmuje się kwotę, za jaką dany składnik aktywów mógłby zostać wymieniony, a zobowiązanie uregulowane na warunkach transakcji rynkowej, pomiędzy zainteresowanymi, dobrze poinformowanymi i niepowiązanymi ze sobą stronami. Oznacza to, że z punktu widzenia zarządzającego, najbardziej pożądana jest sytuacja, gdy instrument (np. obligacja) jest notowany na aktywnym rynku, choć z uwagi na jego płynność  w Polsce dotyczy niewielkiej liczby aktywów.

Według  starej  definicji aktywny rynek powinien spełniać następujące kryteria: instrumenty będące przedmiotem obrotu powinny być jednorodne, w każdym czasie powinni występować zainteresowani nabywcy i sprzedawcy, a ceny powinny być podawane do publicznej wiadomości. Według nowej, aktualnej definicji, aktywny rynek, to rynek, na którym transakcje dotyczące danego składnika aktywów lub zobowiązania odbywają się z dostateczną częstotliwością i mają dostateczny wolumen, aby dostarczać bieżących informacji na temat cen tego składnika aktywów lub zobowiązania. Inaczej mówiąc, cena instrumentu finansowego ukształtowana w obrocie rynkowym powinna być uznana za godziwą wyłącznie w sytuacji, w której jest to uzasadnione przez częstotliwość i wolumen obrotu.

Problem polega na tym, że trzeba wziąć pod uwagę sytuację, gdy wyceniane instrumenty finansowe lub zobowiązania nie są notowane na aktywnych rynkach lub aktywa nie są wystarczająco płynne. Dlatego według nowych przepisów za wartość godziwą można uznać:

  1. cenę z aktywnego rynku;
  2. w przypadku jej braku, cenę otrzymaną przy zastosowaniu modelu wyceny, gdzie wszystkie znaczące dane wejściowe są obserwowalne w sposób bezpośredni lub pośredni;
  3. w przypadku ich braku – wartość ustaloną za pomocą modeli wyceny opartych o dane nieobserwowalne, w takim przypadku w maksymalnym zakresie należy wykorzystywać dane obserwowalne a w minimalnym zakresie dane nieobserwowalne.

Wycena na podstawie danych obserwowalnych uwzględnia między innymi: ceny podobnych aktywów lub zobowiązań pochodzących z rynku, który w rozumieniu przepisów jest aktywny, ceny identycznych lub podobnych aktywów z rynku, który nie jest aktywny, dane wejściowe do modelu, w szczególności: stopy procentowe i krzywe dochodowości obserwowalne we wspólnie notowanych przedziałach, zakładaną zmienność czy spread kredytowy.

Z kolei dane nieobserwowalne to wszystkie inne dane wejściowe opracowane przy użyciu wiarygodnych informacji dostępnych w danych okolicznościach, które spełniają cel wyceny wartości godziwej (np. sprawozdania finansowe, dane księgowe).  

Wycena metodą skorygowanej ceny nabycia będzie cały czas dopuszczalna w przypadku aktywów i zobowiązań, których pierwotny termin zapadalności nie przekracza 92 dni i termin ten nie ulegał wydłużeniu. Powyższe nie dotyczy sytuacji, gdy aktywa podlegają operacjom objęcia papierów wartościowych kolejnej emisji powiązanych z umorzeniem posiadanych przez fundusz papierów wcześniejszej emisji.  

Rozporządzenie wskazuje, iż fundusz inwestycyjny jest zobowiązany zawrzeć stosowane metody wyceny w dokumentacji, o której mowa w art. 10 ustawy o rachunkowości. Dotyczy to między innymi: metod wycen stosowanych przy każdym rodzaju aktywów, modeli wyceny i ich głównych cech, powodów wyboru i uzasadnienia ich stosowania, częstotliwości dokonywania przeglądu poszczególnych wycen aktywów niebędących przedmiotem obrotu na aktywnym rynku i częstotliwości i zasad przeglądu danych wejściowych wykorzystywanych w modelach. Opis technik wyceny oraz zakres stosowanych danych obserwowalnych i nieobserwowalnych muszą być ujawnione w informacji dodatkowej do sprawozdania finansowego.

Omawiane przepisy będą mieć zastosowanie po raz pierwszy do sprawozdań finansowych sporządzanych za rok obrotowy rozpoczynający się po 31 grudnia 2020 roku, oznacza to w praktyce, że pierwsze wyceny pojawią się w sprawozdaniach za I półrocze 2021 roku.

Wycena instrumentów finansowych

W praktyce, w ocenie MGW, nowe przepisy oznaczają, że do wyceny instrumentów finansowych  (głównie obligacji, ale i akcji, pakietów wierzytelności czy pożyczek) należy podejść według określonej hierarchii.

Na poziomie pierwszym hierarchii wartości – wyceniane są  płynne akcje i obligacje na podstawie notowań rynkowych, pobieranych z aktywnego rynku.

Na poziomie drugim, w naszej ocenie, należy podzielić emitentów na posiadających rating i  tych którzy ratingu nadanego przez uznane agencje ratingowe nie posiadają. W przypadku Spółki nieposiadającej ratingu można samodzielnie obliczyć i taki rating nadać (MGW bazuje na uznanych metodologiach). W przypadku Spółki o ratingu inwestycyjnym wyceny można dokonywać metodą skorygowanej ceny nabycia, ale przy użyciu rynkowej stopy dyskontowej. Wyznaczana jest ona między innymi przez uwzględnienie takich cech jak:  duracja, istnienie zabezpieczenia, rating emitenta, rodzaj obligacji, branża i położenie geograficzne emitenta.

W przypadku emitenta o niskim ratingu (spekulacyjnym) lub będącego w defaulcie, wycena jest dokonywana modelem utraty wartości. Pod uwagę należy brać te same kryteria, co w przypadku emitentów o wysokiej wiarygodności, jednak w przypadku każdego z przepływów należy wziąć pod uwagę ryzyko niewypłacalności (zależne głównie od ratingu i zabezpieczenia, obliczając oczekiwaną stratę dla każdego z przepływów). Odnosząc się zaś do wyceny akcji możemy zastosować wycenę modelem (porównawczą), opartą o dane obserwowalne.

Na poziomie trzecim wycenia się aktywa, dla których nie można zastosować metod z poziomu pierwszego i drugiego. Wtedy wycena powinna mieć charakter kompleksowy, na przykład poprzez stworzenie modelu zdyskontowanych przepływów pieniężnych uwzględniającego prawdopodobne scenariusze spłaty. Należy wtedy wziąć pod uwagę czy: emitent jest wypłacalny i posiada płynność umożliwiającą obsługę długu, czy jego sytuacja rokuje poprawę, czy też należy zakładać egzekucję z zabezpieczeń. Odpowiedni model również jest budowany na potrzeby wyceny akcji (np. DCF, SWAN) lub pakietów wierzytelności. Należy pamiętać, że zgodnie z rozporządzeniem, wycena dokonywana modelem powinna zawierać opisową prezentację wrażliwości wyceny wartości godziwej na zmiany nieobserwowalnych danych wejściowych.

W ocenie MGW zastosowanie nowych zasad powinno przyczynić się do precyzyjniejszej wyceny aktywów funduszy inwestycyjnych, szczególnie inwestujących w obligacje korporacyjne.  W ramach analiz prowadzonych na spółkach giełdowych przez MGW zaobserwowano, że potencjalne problemy ze spłatą obligacji mogą być widoczne w wycenach na długo przed faktycznym defaultem obligacji. Biorąc to pod uwagę kluczem do właściwiej wyceny aktywów funduszy jest posiadanie doświadczonego zespołu analityków lub współpraca z wyspecjalizowanym w obsłudze funduszy inwestycyjnych  podmiotem wyceniającym jak np. MGW Corporate Consulting Group.

Autor: Benedykt Wiśniewski

Partner Zarządzający, Członek Zarządu MGW CCG

8/2020

Prawo daje skuteczne narzędzia do negocjacji z wierzycielami

Przedsiębiorcy będący w kłopotach finansowych zbyt późno otwierają postępowania restrukturyzacyjne. Głównym powodem jest obawa o reakcje wierzycieli i szeroko rozumianego otoczenia. Tymczasem obowiązujące prawo restrukturyzacyjne daje im bardzo użyteczne narzędzia pomagające w negocjacjach z wierzycielami.

Epidemia koronawirusa stała się źródłem poważnych problemów dla wielu firm. Konieczność nagłego przerwania działalności, w przypadku braku dużych rezerw finansowych, doprowadziła u nich do nagłego wzrostu zadłużenia. Tymczasem, przy skutecznych i sprawdzonych przez lata modelach biznesowych, szybko otwarte postępowanie restrukturyzacyjne może pomóc w powrocie tych przedsiębiorstw do sprawnej działalności. W czasie trwania postępowania, z mocy przepisów, przerwaniu ulega pętla zadłużenia, zawieszane zostają postępowania egzekucyjne i zabezpieczane ryzyka wypowiedzenia ważnych umów co umożliwia przedsiębiorcy finansowanie bieżącej działalności. W idealnej sytuacji może to doprowadzić do przywrócenia zdolności i do regulowania zobowiązań.

Od stycznia 2016 roku funkcjonuje ustawa „Prawo restrukturyzacyjne”. Z jej przepisów mogą korzystać wszystkie podmioty gospodarcze, w tym te prowadzone w formie działalności jednoosobowych. Ustawa daje przedsiębiorcom będącym w kłopotach finansowych bardzo użyteczne narzędzia pozwalające na uporządkowanie ich sytuacji. Najważniejszą z korzyści jest zawieszenie obowiązku spłaty zobowiązań oraz egzekucji z majątku dłużnika na okres trwania postępowania. Obecnie, w trakcie obowiązywania przepisów „tarcz antykryzysowych” istnieje możliwość otwierania postępowań restrukturyzacyjnych bez udziału sądu.

Wydaje się, że wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z istnienia tak korzystnych rozwiązań. Często dowiadują się o nich, gdy ich sytuacja finansowa jest już bardzo trudna. Tymczasem, postępowanie restrukturyzacyjne ma największe szanse na powodzenie, gdy istnieją jeszcze realne szanse na uzdrowienie sytuacji.

Wśród dłużników cały czas obserwujemy proces wstrzymywania się z podejmowaniem decyzji o otwarciu postępowań restrukturyzacyjnych. Jednym z powodów może być chęć skorzystania ze środków pomocowych oferowanych przez PFR i inne instytucje. Niektóre z tych rozwiązań ograniczają możliwość restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Jednak same środki pomocowe, w długim okresie, nigdy nie będą wystarczające do utrzymania firmy. W związku z tym wstrzymywanie się z otwieraniem postępowań restrukturyzacyjnych może skutkować zwiększoną ilością firm wchodzących w etap utrwalonej niewypłacalności. Środki z programów pomocowych są instrumentem krótkoterminowym, tymczasem przedsiębiorcy powinni koncentrować się na perspektywie długoterminowej, a taką możliwość daje im skutecznie przeprowadzone postępowanie restrukturyzacyjne.

Należy pamiętać o tym, że odbudowanie zdolności do generowania dodatnich przepływów finansowych ułatwi przedsiębiorstwu negocjacje z wierzycielami. Może na przykład skłonić ich do zgody na rozłożenie płatności na raty możliwe do spłaty lub wręcz umorzyć część zobowiązań objętych układem. Postępowanie restrukturyzacyjne zmusza bowiem wierzycieli do podjęcia negocjacji. Będą oni tym bardziej skłonni do ustępstw, im bardziej widzą, że sytuacja finansowa dłużnika ma szansę na poprawę. Dodatkowo w ramach postępowania restrukturyzacyjnego dostępny jest cały pakiet rozwiązań, które wspierają proces negocjacji z wierzycielami  i wypracowywania optymalnego sposobu restrukturyzacji ich zadłużenia. Od niedawna proces restrukturyzacji może zostać również wsparty finansowe poprzez instrumenty finansowe udostępnione przez ustawodawcę dla firm wymagających restrukturyzacji. Nowa ustawa z dnia 16 lipca 2020 roku wprowadza bowiem możliwość finansowania tego typu firm za pośrednictwem środków udostępnionych przez Agencję Restrukturyzacji Przemysłu.

Najważniejszą jednak rzeczą, jaką powinien zrobić dłużnik, jest znalezienie przyczyn swoich problemów. A te rzadko mają charakter wyłącznie finansowy. Najczęstszym powodem utraty płynności finansowej jest brak przewagi konkurencyjnej na rynkach kluczowych dla przedsiębiorstwa. W sytuacji, gdy firma ma koszty wyższe od konkurentów, nieskutecznie prowadzi działalność sprzedażową i marketingową lub oferuje produkty, które przestały spełniać oczekiwania klientów, postępowanie układowe nie spełni swojej roli. Bez strategicznych zmian w modelu działania firmy, nawet pozytywnie zakończone postępowanie restrukturyzacyjne, jedynie przesunie w czasie jej upadek. Właściwe zdiagnozowanie powodów złej sytuacji, a w konsekwencji opracowanie skutecznego planu restrukturyzacji wspieranego środkami finansowymi z ARP i procesem restrukturyzacyjnym to najskuteczniejszy sposób rozwiązania problemów firmy.

Dlatego należy pamiętać, że uzdrowienie sytuacji finansowej jest jedynie elementem szerszej strategii. Optymalnym rozwiązanie jest bowiem połączenie kompetencji doradcy restrukturyzacyjnego bądź wiedzy prawniczej z kompetencjami ekonomicznymi i właściwym zespołem, który może podjąć się skutecznego stworzenia i wdrożenia planu restrukturyzacyjnego. Świadomość tego faktu powinna mieć kluczowe znaczenie dla wyboru doradcy przy postępowaniu układowym.

Autor: Mariusz Grajda Partner Zarządzający, Członek Zarządu MGW CCG

8/2020

Przewozy regionalne – czy ” PKS-y” muszą „umrzeć”?

Autor: Dariusz Załuska – Dyrektor ds. Transportu Pasażersko Kołowego

Zmiany cywilizacyjne, które dokonały się w Polsce w okresie ostatnich 20 lat wpłynęły na oblicze wszystkich sektorów gospodarki. Większość firm szybko dostosowywała się do zmieniającego się środowiska gospodarczego. Kilka obszarów zdaje się nie zauważać następujących zmian i tkwią bardzo mocno w dawnym ustroju w zakresie mentalności i podejścia do biznesu. Jednym z takich skansenów są jeszcze spółki powstałe na bazie dawnych PKS-ów. Nie pomogła tu nawet prywatyzacja. Dwie duże firmy po kilku latach wysiłków i znacznych inwestycji całkowicie wycofały się ,likwidując przejęte spółki. Pozostałą cześć tego rynku tworzą, mniejsze i większe firmy rodzinne oraz podmioty  podległe Skarbowi Państwa, które ledwo wiążą  koniec z końcem, a część z nich sukcesywnie popada w coraz większe problemy finansowe i znika z rynku.

Ostatnie miesiące, plus pandemia COVID-19 postawiły tylko kropkę nad „i” dla całego sektora przewozów autobusowych. Dlaczego tak się stało? Przyczyn należy upatrywać w działaniach, a właściwie braku działań związanych z uregulowaniem rynku autobusowych przewozów pasażerskich (poza komunikacją miejską dla, której sytuacja jest jasna, w większych miastach musi być i musi być dofinansowywana z budżetów miejskich). Od 10 lat   ustawodawcy nie opracowali przepisów prawa zgodnych z  wymogami Unii Europejskiej, które powinny zapewnić dozwolone i sensowne wsparcie ze środków publicznych szczególnie dla przewozów regionalnych. O ile jak wspomniałem przewozy miejskie są dofinansowywane (w ramach dozwolonej pomocy publicznej – rekompensaty) przez Prezydentów i Burmistrzów, to przewozy regionalne nie mają takiego sponsora. Obowiązuje tu pełna komercja i wyniszczająca konkurencja, oparta na zasadzie – nie ważne jak, aby najtaniej. Sytuacja taka jest wynikiem po pierwsze braku środków u lokalnych Organizatorów, a po drugie brakiem odpowiednich regulacji w prawie Transportowym dających jasne kryteria dostępu do pomocy ze środków publicznych. Żeby lepiej zrozumieć problem posłużę się porównaniem komunikacji miejskiej i regionalnej. Mimo innego obszaru działania i rodzaju przewozów, koszt kierowcy na km dla obu komunikacji jest bardzo podobny (niskie płace na prowincji, ale bardzo mała ilość km w miesiącu przekładają się na wysoki koszt pracy na km, porównywalny z dużymi miastami). Koszty paliwa komunikacji regionalnej są trochę niższe (mniejsze spalanie na km), ale koszty taboru na km (amortyzacja) z uwagi na niewielką ilość km w miesiącu zbliżone są do komunikacji miejskiej (chyba że usługa jest świadczone taborem ponad 15-sto letnimi w pełni zamortyzowanym).  Biorąc pod uwagę te pozycje, które w strukturze kosztów stanowią 60-70% kosztu całkowitego mamy kolosalną dysproporcję między stawkami na jakich operują przewoźnicy miejscy (a szczególnie realizujący umowy z powierzenia), a tymi które są osiągane w komunikacji regionalnej. W komunikacji miejskiej obecnie stawki dla autobusu standardowego (12m) wynoszą od 6 – 9 zł. W komunikacji regionalnej w znacznej części opartej na kontraktowanych przewozach szkolnych z reguły stawki nie przekraczają 3 zł. Przy takim poziomie stawek w komunikacji regionalnej tylko dzięki nie występowaniu kosztów ogólnych (firmy rodzinne) oraz niskiej cenie paliwa, można przez chwilę balansować na granicy płynności,  ale o jakichkolwiek inwestycjach nie ma już mowy. Każde wahnięcie na rynku powoduje pojawienie się lub pogłębienie straty. Nie muszę wyjaśniać jak w takiej sytuacji na firmy przewozowe wpłynął COVID-19 ze wszystkimi ograniczeniami. Można powiedzieć słowami piosenki: „to już jest koniec, nie ma już  nic”. 

Próba ratowania sytuacji „Funduszem rozwoju przewozów autobusowych” była działaniem bardzo spóźnionym i nieodpowiednio skonfigurowanym. Świadczyć o tym może wykorzystanie tego funduszu w granicach 10% mimo przeznaczenia na ten cal znacznych środków. Lokalni Organizatorzy transportu publicznego nie mają odpowiedniego fachowego  zaplecza do przygotowania i składania stosownych wniosków. Często  nie widzą konieczności uruchomiania nowych połączeń (bo na obecnych są marne napełnienia) i nie mają dodatkowych środków potrzebnych do uzyskania dotacji z Funduszu. Regionalne firmy przewozowe ograniczają więc działalność pogarszając ofertę dla pasażerów, zaś pasażerowie coraz mniej chętnie korzystają ze słabej oferty.

Rynek się kurczy, konkurencja wzrasta, powodując bankructwa i upadłości kolejnych po PKS-ach dużych lokalnych firm przewozowych. Już niedługo nie będzie potrzeba żadnych środków z Funduszu czy innych funduszy – bo nie będzie czego wspierać.  Tylko kto będzie woził dzieci do szkół (co jest obowiązkiem ustawowym) i dawał możliwości dojazdu z prowincji do miast niezmotoryzowanym, gdzie są ośrodki administracyjne, centra kulturalne, opieka medyczna, szkolnictwo średnie i zawodowe? Należy nie tylko znaleźć środki i to większe od Funduszu Autobusowego ale i mądrze je udostępnić dla przewoźników zapewniając im nie tylko przetrwanie do końca kolejnego miesiąca ale stabilne funkcjonowanie w kolejnych latach.

7/2020

Czy wypadki muszą się zdarzać?

Autor: Dariusz Załuska – Dyrektor ds. Transportu Pasażersko Kołowego

Miejska komunikacja autobusowa wydaje się być najbezpieczniejszym środkiem publicznego transportu pasażerskiego. I pewnie tak jest chociaż wypadki zdarzają się wszędzie, to jednak w komunikacji miejskiej z reguły mamy do czynienia  z kolizjami. Ostatnie zdarzenia w Warszawie,  wstrząsnęły  nie tylko uczestnikami tych zdarzeń, ale również i opinią publiczną. Jak to możliwe, że autobusem wartym ca. 1,5 mln zł i mogącym przewozić 160 pasażerów kierował młody człowiek pod wpływem narkotyków? Mamy szczególne regulacje dotyczące normowania czasu pracy kierowców, autobusy wyposażone w inteligentne systemy wykrywania alkoholu u prowadzącego pojazd i blokujące możliwość uruchomienia silnika, ale niestety nie ma jeszcze możliwości detekcji głupoty i braku odpowiedzialności ( a szkoda). Najłatwiejszą reakcją ukierunkowaną „pod publiczkę” było by przeprowadzenie kontroli u wszystkich przewoźników pod każdym aspektem, może coś się znajdzie i będzie można powiedzieć, że jednak nie dotrzymano jakiś procedur. Ale czy to jest właściwe podejście do analizy przyczyn tych tragicznych i bulwersujących zdarzeń? Niestety nie!!! Od kilku lat brakuje kierowców i to nie tylko na rynku przewozów miejskich, ale również w całej branży transportowej. A to oznacza, że liczą się każde ręce do pracy, nieważne czy tą pracę traktujące poważnie. Takie wypadki mogły zdarzyć się w każdej firmie transportowej, ale wydarzyły się u przewoźnika niezależnego. Nie bez przyczyny. Przewoźnicy niezależni muszą ubiegać się o zlecenia w ramach przetargów publicznych, gdzie podstawowym parametrem podlegającym ocenie jest cena usługi, a kolosalny wpływ na tę cenę mają koszty osobowe tj. koszty kierowców (nawet ponad 30% kosztu całkowitego). Zlecający – Organizator stara się „dbać” o pracownika wpisując w wymagania SIWZ konieczność zatrudnienia go w ramach umowy o pracę, ale już nie bardzo się przejmuje gdy pojawiają się warunki znacznie pogarszające efektywność realizacji przewozów u takiego operatora. Inaczej sytuacja wygląda u operatora realizującego przewozy na podstawie umowy z powierzenia (tj. bezprzetargowo). Obowiązuje tu rekompensata, a nie gra rynkowa, więc operator nie ma takiej presji na optymalizowanie wysokości kosztów, kieruje się jedynie ich rodzajową zasadnością. Koszty te zastaną mu pokryte w ramach rekompensaty wyliczanej na zasadzie koszt plus. Ktoś może zadać pytanie co to ma wspólnego z wypadkiem? A ma. Operatorzy realizujący przewozy w ramach umów z powierzenia mogą płacić i płacą bardziej atrakcyjne wynagrodzenia wybierając z rynku najlepszych pracowników / kierowców. Pozostali przy notorycznym braku kierowców mogą jedynie w ramach swoich budżetów walczyć ze sobą o przejęcie tych, których nie zatrudniły spółki miejskie. Czyli walka idzie również o kierowców, których w normalnej sytuacji na runku pracy pewnie by nie zatrudnili. Sytuacja niedoboru kierowców na rynku pracy utrzymuje się od kilku lat. Niestety nie widać  żadnych działań ze strony Państwa ani Organizatorów, mających na celu ograniczenie nierównej konkurencji między operatami niezależnymi. Wypadek jest zdarzeniem nieprzewidywalnym i może mieć miejsce wszędzie, ale nie wyciągajmy zbyt pochopnych wniosków o źródłach jego przyczyn. Wydarzyła się wielka tragedia, nie ograniczajmy się do działań jedynie populistycznych – masowych kontroli z których nie wiele wyniknie. Problem tkwi w systemie szkolenia kierowców autobusów, a właściwe jego braku oraz małej atrakcyjności finansowej dla znacznej grupy chętnych do tego zawodu. Niska podaż, a właściwie jej brak na rynku kierowców powoduje, że przewoźnicy są skazani na walką o każde ręce do pracy i jeśli kandydat ma zaświadczenie lekarskie „głębiej mu się w oczy nie zagląda”.  Może warto pomyśleć o rozwiązaniu jakie funkcjonuje w Niemczech tj. wprowadzeniu pensji minimalnej dla danej branży, która zapewniała by atrakcyjność tego zawodu i dopływ nowych odpowiedzialnych pracowników. Rozwiazywanie kontraktu z jednym przewoźnikiem i próba zlecenia jego zakresu działań drugiemu na rynku warszawskim nie spowoduje żadnej zmiany na lepsze, bo i tak ci sami kierowcy będą wykonywać przewozy. Nie ma innych na tym rynku. Jeśli chodzi o profilaktykę przeciw stosowaniu środków psychotropowych to potrzeba tu uregulowań prawnych i inwestycji w odpowiedni sprzęt  i badania.  Jeszcze raz twierdzę, że takie sytuacje niestety mogą zaistnieć nie tylko u innych operatorów miejskich ale u wszystkich przewoźników.

7/2020

MGW Corporate Consulting Group poszerza działalność o usługi dedykowane branży “Pasażerski Transport Kołowy”

MGW Corporate Consulting Group realizując strategię rozwoju Spółki poszerza prowadzoną działalność konsultingową o usługi dedykowane branży „Pasażerski Transport Kołowy”.

Partnerem odpowiedzialnym za tą część biznesu został Pan Dariusz Załuska – Menadżer z 17-letnim doświadczeniem zawodowym w zarządzaniu dużymi i złożonymi organizacjami lokalnymi i międzynarodowymi. W branży autobusowych przewozów pasażerskich od 12 lat z sukcesami realizował kontrakty pozyskane w wyniku przetargów opartych na PZP, na bardzo konkurencyjnym rynku. Ekspert, prelegent, na wielu kongresach i konferencjach w dziedzinie transportu pasażerskiego.

Celem działalności tej linii biznesowej będzie świadczenie szeroko rozumianych usług konsultingowych dla branży transportu pasażerskiego. W szczególności oferujemy przygotowanie audytów rekompensat i innych specjalistycznych audytów, wsparcie w przygotowywaniu przetargów na przewozy pasażerskie w celu uzyskania optymalnych rozwiązań dla oferowanej usługi przewozowej lub w przetargach na zakupu taboru. Opiniowanie umów przewozowych i planów transportowych, wykonywanie DD i opracowywanie strategii dla podmiotów mających problemy finansowe. Wsparcie w łączeniu, podziale i likwidacji spółki. Wsparcie przy akwizycjach dla inwestorów oraz podmiotów poszukujących informacji bądź raportów na temat transportu pasażerskiego. Serdecznie zapraszamy do współpracy.

07/2020

Zarządzanie kryzysowe w związku z COVID-19

W związku z ogłoszonym stanem zagrożenia epidemicznego MGW CCG uruchamia program pomocy firmom dotkniętym konsekwencjami wynikającymi z pandemii.

Oddajemy do Państwa dyspozycji zespół wybranych ekspertów i prawników specjalizujących się w zarządzaniu firmami w sytuacjach kryzysowych.

Naszym celem jest niesienie pomocy i wsparcia w zarządzaniu i utrzymaniu firmy oraz zapewnienie możliwości jej dalszego funkcjonowania.

W skład zespołu wchodzą wybitni menadżerowie posiadający praktykę zarządzania firmami w kryzysie, prawnicy, którzy specjalizują się i na bieżąco monitorują wydawane przez ustawodawcę akty prawne wspierające przedsiębiorstwa w walce z efektami pandemii, jak również finansiści monitorujący wprowadzane przez banki i firmy leasingowe procedury antykryzysowe.

Jeśli Twoją firmę dotknęły negatywne konsekwencje kwarantanny, spadek przychodów, utrata płynności skontaktuj się z nami.

Przygotujemy dla Ciebie rekomendacje i propozycję zakresu niezbędnego wsparcia.

Działamy na terenie całej Polski przy wykorzystaniu nowoczesnych technik komunikacji audio wizualnej.

Tel. 22 292 81 10 lub E-mail: zarzadzaniekryzysowe@mgwccg.pl

3/2020